Immunoterapia raka: po fali entuzjazmu czas na zimny prysznic… i przełomowy doktorat?
Nagroda Nobla w 2018 roku nie była końcem historii immunoterapii. Była końcem prologu. Ugruntowała jej pozycję jako trzeciego filaru onkologii, ale jednocześnie zamknęła erę bezkrytycznego entuzjazmu. Fala doniesień o „cudownych wyleczeniach” zaczyna opadać, a my zostajemy z zimnym, ale niezwykle ważnym prysznicem rzeczywistości: immunoterapia nie jest panaceum. Działa spektakularnie, ale tylko u mniejszości pacjentów. Jej toksyczność bywa poważna, a mechanizmy oporności – wciąż słabo poznane. I właśnie w tej szczelinie…